Małgosia lat 10(10.01.1994r.)

 siostra z którą zawsze lubił się
troszkę
 powykłócać, ale jak się dogadali to mieli fajną zabawę... .

 

 





 







 RYBA
                           PAŹ KRÓLOWEJ
 - Czy ryba                     Jak tęcza barwny i kolorowy:
 jest szczęśliwa?            żółty, zielony, pawio-niebieski.
 - No chyba!                   Choć nazywają go "paź królowej",
 Nie każdy przecież        nigdy nie mieszkał w zamku królewskim.
 tak może                      Na łące mieszka w kwiatach nad rzeką,
 bez przerwy pływać      w zielonym lesie gdzieś, gdzieś daleko...
 w jeziorze
 Raz w słońcu,
 raz w blasku gwiazd...
 Nie każdy ma na to czas.
 - A ryba?
 - No chyba!
 









 
 
  Gosia do Ciebie na
  13 urodziny.>>>>>>>>>>

 DZWONKI
 
Fioletowe dzwoneczki,
 porusza nimi wiatr,
 co przyleciał z sąsiedniej łąki.
 Wcale się nie bronią...
 opada z nich rosa,
 ale nie dzwonią...
 
 STOKROTKA
 
Różowa, krótka spódniczka,
 stoi jak baletniczka
 na jednej nóżce,
 na głowie
 żółty wianuszek.

 KWIATY                              
 Na balkonie                      
 mam ogród malutki,                                   
 żeby mi zieleń                          
 odpędzała smutki                      
 i żeby,                                     
 jak w prawdziwym ogrodzie,
 kwiaty ''dzień dobry''
 mówiły mi na co dzień.
 A ja rano
 moim kwiatom
 świeżą wodę
 daję za to.
 
 LISTOPAD

 Listopad złocisty
 pisze, pisze listy
 purpurowe, złote,
 jakie ma ochotę.
 Wiatry-listonosze
 roznoszą listeczki
 Jeden taki liścik                                 
 trafił do mej teczki.                           
                                                          ŚNIEGOWY BAŁWAN                                             Przyszła zima 
                  do bałwana.
              - Jak się mamy
                proszę pana?
               Czy nie zimno
                 panu może?
       Chyba coś na pana włożę.
                Ciepły szalik
                 i kożuszek...
       -Nie potrzeba mi niczego,
     bo ja kożuch mam ze śniegu.
          
                                          
    



                                  


            


 
 BOŻE NARODZENIE




 A teraz mam dla ciebie kilka zagadek.
 Ciekawe, czy potrafisz na nie
 odpowiedzieć?         

                                 ZIMOWE ZAGADKI:

 Gdy na szybę wskoczę,       Jestem gwiazdeczką białą, niewielką.
 liśćmi ją otoczę,                  Chuchnij, zostanę wody kropelką. 
 gdy spadnę na rzekę,                          śnieżynka   
 szybą ją powlekę.
         mróz                        Biała pierzyna
                                         drzewa przygina,
                                         białe prześcieradło               
                                         na ziemię opadło.   
                                                  śnieg
 
        
                             ZIMNO - CIEPŁO
                        
 Chmurki to przyjdą,
                          to uciekną.
                          Bawi się marzec w zimno - ciepło.
                          Zamrugał słońcem.
                          Chlapnął deszczem.
                          O! Ciepło! Cieplej! Szukaj jeszcze!
                          Deszcz pajęczynę cienką rozsnuł
                          i kapie
                          jakby ze stu nosów.
                          Patrz:
                         tutaj trawa już wyrosła.
                         Ciepło - gorąco - wkrótce wiosna.
                 
                                        

          

                               Pierwszy dzień wiosny
                        
 Weźmiemy snopek słomy
                        
 i barwną chusteczkę.
                          Ustroimy kukłę,
                          pannę Marzaneczkę.
                          Poniesiemy ją wysoko,
                          nad łąką.
                          -Nie dokuczysz, Marzaneczko,
                          skowronkom.
                          Poniesiemy ją ze śpiewem,
                          ku wodzie.
                          Taki zwyczaj, kiedy zima
                          odchodzi.

             WIOSNA                                  21 marca     
 
  Idzie wiosna po świecie,     Początek kalendarzowej WIOSNY
    piszą o niej w gazecie.                
    Ma zziębnięte paluszki
    i we włosach kwiatuszki.                  27 marca
    Biega boso po trawie,                     WIELKANOC
    trzyma ptaszki w rękawie.
 

        
               
WIELKANOC       
 Wśród pisanek i strojnych palemek,
 wśród święconek w koszach wiklinowych
 zmartwychwstanie Jezusa na ziemi
 przypomina baranek cukrowy.
 Nowe życie w przyrodzie nastaje,
 czego jajko symbolem jest trwałym.
 Jajkiem więc się dzielimy nawzajem,
 bo tak każ obyczaj prastary.
 A życzenia składamy najmilsze,
 takie szczere i takie serdeczne.
 Nie zapomnij ich złożyć najbliższym.
 niech uśmiechy zakwitną świąteczne. 
 

                            WAKACJE !!!

                      
Niech żyją wakacje             

                      Niech żyją wakacje,
                      niech żyje pole las
                      i niebo i słońce,
                      wolny, swobodny czas.
                      Gorące, złote słońce
                      na ciemno nas opali,
                      w srebrzystej, bystrej rzece
                      będziemy się kąpali.

                 LATO
 Wszyscy lubimy lato. Za co?
 Za słońce, za łąki pełne kwiatów,
 za pachnące poziomki jagody,
 ale przede wszystkim za wakacje.
 
                 WAKACJE 27 CZERWCA

                Czerwiec                 
 Ja przynoszę przecież wam,
 gdy przekwitną już akacje,
 swój czerwcowy, piękny dar.
 Domyślacie się? WAKACJE!!!
            

          Lipiec
 Teraz słońce - teraz ja!
 Kwitną lipy na potęgę.
 Lipy w lipcu, w lipach gra
 pszczół kapela złotym brzękiem. 
 
                 5 lipca Twoje urodziny
 Jutro twoje urodziny, więc nie mniej kwaśnej miny!
 Ciekawe co dostaniesz? Będziesz miał już14 lat
 Na pewno przyjdziemy do Ciebie na cmentarz!
 Mam nadzieję, że nie będzie padał deszcz!!!
 
  
        Złoty liść 
 
Klon ma złote liście,
 świecą się ogniście,
 jesion ma brązowe,
 zgubił ich połowę,
 dęby się czerwienią,
 pół na pół z zielenią.
 Olcha - żółto - siwa,
 wiatr jej liście zrywa,
 miesza je z innymi,
 pędzi het! po ziemi;
 z najładniejszych liści
 cały las oczyści.

     Dla tych, którzy odeszli
    
Dla tych
     którzy odeszli
     w nieznany świat,
     płomień na wietrze

     kołysze wiatr.
     Dla nich tyle kwiatów
     pod cmentarnym murem
     i niebo jesienne
     u góry
     Dla nich
     harcerskie warty
     i chorągiewek
     gromada,
     i dla nich ten dzień -
     pierwszy dzień listopada.
                         
      Grudzień
 
Błoto marznie w tysiąc gród,
 stąd się bierze miesiąc grudzień.
 Brzęczą łyżwy - chrzęści lód,
 tulą się do pieców ludzie.
 

                    Zima
  
 Bure chmury w dal płyną,
    nad doliną, niziną...
    Może spadną na głowę
    białe gwiazdki śniegowe?
    Przychodź, zimo nie zwlekaj!
    Każdy na ciebie już czeka,
    zając ciepłe ma futro,
    możesz przyjść choćby jutro.

                 Mikołaj
 
Święty Mikołaj, to taki święty,
 Który przynosi dzieciom prezenty.
 I choć to może jedynie bajka,
 Mieszka podobno gdzieś w Mikołajkach.                           
 Ma tam, jak mówią, domek z ogródkiem,
 Gdzie spędza chwile wytchnienia krótkie.
 Bo choć to męczy go pewnie nieraz,
 Co dzień dla dzieci prezenty zbiera.

 
         Na łyżwach
 Lodowiska tafla śliska
 jasnym błyskiem w słońcu gra.
 Łyżwy dzwonią, wiatr przegonią,
 gdy się z wiatrem ścigam ja!
 Jeszcze kółeczka, dwa i trzy,
 a w białych zaspach wiatr już śpi!

            To już zima
 Kiedy woda udaje, że jest szkłem
 to już wiem, co to znaczy, dobrze wiem:
 to już zima.
 Kiedy deszczyk się zmienia w biały puch,
 zwykły deszczyk z jesiennych pluch,
 to już zima.
 Kiedy z ziemi tysiące różnych barw
 znikną gdzieś, jakby wszystkie gumką starł,
 to już zima.
 Kiedy rankiem wyrosną u twych szyb
 srebrne kwiaty, choć nie siał ich tu nikt,
 to już zima.
 Kiedy oddech bielutki płynie z ust,
 bo go mróz tak pobielił tęgi mróz,
 to już zima.
   
        Zajęcia zimy
 Białą chustą świat opatuliła.
 Ukryła strumień pod lodem.
 W okna zajrzała chłodem.
 Chodzi w lodowatej ciszy
 i nigdy nie słyszy:
 - żab kumkania
 - świerszczy cykania
 - brzęczenia pszczół
 Lato pod śniegiem uśpione.
 Spadają cicho białe płatki,
 - kraczą wrony
 - trzeszczy mróz
 A zima tka na szybach
 koronkowy wzór.

               Pani Wiosna
 Idzie srebrna panienka
 w zieleni, w bieli, w mgiełkach-
 Wiosna...

            Kwiecień
 Ledwie pierwsze i nieśmiałe
 kwiatki z sobą niesie,
 a już widzisz samochwałę:
 dumnie kwietniem zwie się.
 Ale może i ma rację,
 bo w pustym bez kwieciu
 on najpierwszy wczesny fiolet
 sasanek rozniecił.
 On przylaszczki deszczem poi,
 słońcem opromienia,
 więc ma chyba pełne prawo
 do swego imienia.
 Dużo łatwiej by mu było
 w ciepłej porze letniej,
 kiedy kwiatów mnóstwo wokół,
 nazywać się kwietniem.

              Pisanki
   
Choć pisanki z Cepelii
    Są stołu ozdobą,
    Ja tam wolę pisanki

    Własnego wyrobu.

  Śmigus-dyngus  
 
Śmigus-dyngus!
 Śmigus-dyngus!
 Staropolski obyczajem
 w Wielki Poniedziałek
 oblewamy się nawzajem.
 Miły zwyczaj śmigus-dyngus!
 Bo pośród życzeń radosnych
 przynosi nam w poranku
 uśmiech kolorowej wiosny!

 

        Łąka
 
Łąka na wiosnę

 kwiatami otwarta             
 na oścież,
 możesz wejść                             
 o każdej porze,                 
 
ugości cię                     
 zielonym wiatrem,             
 szeptem traw ukołysze,       
 odpoczniesz...

                                                Na wędrówkę
                       Wyruszamy z domu rano,
                       zanim jeszcze wszyscy wstaną.
                       Odpoczniemy sobie potem
                       na zielonej łące wśród stokrotek.

               Morze
 Siedziały dzieciaki na dworze
 i kłóciły się jakie jest morze.
 Kuba powiedział, że słone,
 a Maciek, że nie bo zielone.
 A Kasia, że są w nim meduzy
 i okręt - o, taki duży!

 Niech żyją wakacje
 
Niech żyją wakacje,
 niech żyje pole, las
 i niebo i słońce,
 wolny, swobodny czas.
 Pojedzie z nami piłka
 i kajak i skakanka,
 będziemy grać w siatkówkę
 od samiutkiego ranka.
 Gorące, złote słońce
 na ciemno nas opali,
 w srebrzystej, bystrej wodzie
 będziemy się kąpali.
                                     5 lipca
 Dzisiaj obchodzisz 15-ste urodziny i mam nadzieje, że spodobał
 Ci się prezent i laurka, którą zrobiłam. Na pewno przyjedziemy do
 Ciebie na cmentarz. Mam nadzieje, że nam dopisze pogoda!

 Pożegnanie wakacji
 
Był plecak na plecach
 i były walizki,
 a teraz wakacje skończone.
 Tornistry i teczki
 czekają na wszystkich
 i zaraz zawoła nas dzwonek.
 
 
             Las u siebie
 Co robi las kiedy nie ma nas?
 O! Las ma wtedy jest jak w niebie.
 Bo las wtedy jest u siebie.
 Nie w naszych radiach, muzykach,
 ale w zwinnym tupaniu królika.
 Nie w naszych skorupkach, szkiełkach,
 ale w tęczy, którą świeci kropelka.
 W śpiewie kosa.
 W kukułczych głosach.
 W pajęczynie, którą szeptem kapie rosa
 Ach i w zieloności czystej.
 W cichości.
 Las jest leśny kiedy nie ma gości.
 I raduje się wolnością niesłychana.
 I oddycha pełną polaną.

 Gdzie  jesteś, jesieni
 
Gdzie ty jesteś, jesieni? 
 Tu jestem!
 W suchych liściach lecących
 z szelestem,
 w barwnych liściach, czerwonych i złotych,
 co na ziemię się kładą pokotem.
 Z dębu strząsam dojrzałe żołędzie,
 babim latem przystrajam gałęzie,
 ptakom wskażę bezpiecznych dróg szlaki,
 jeża do snu utulę pod krzakiem.
 Mgły wieczorem nad wodą rozłożę
 i przed zimą odejdę za morze.
 
 
               Pora wesoła
 Kto powiedział, że jesień jest smutna,
 że ma kolor szarego płótna,
 że jej prawie nie widać we mgle?
 Kto to wszystko powiedział?
 Ja nie!
 Dla mnie jesień to pora wesoła,
 roześmiana i gwarna jak szkoła.
 Lśniąca skórką kasztana
 na lśniącej trawie,
 w odlot ptaków wpatrzona ciekawie.
 Jesień - roztargniona malarka -
 gubi farby po lasach i parkach,
 a ja biegam wciąż za nią z ochotą
 i znajduje brąz, czerwień i złoto.                

               Jesień
 Chodzi po lesie pogodna jesień,
 rozchyla niskie gałęzie.
 Liczy na ścieżkach spadłe orzeszki,
 liczy na dębach żołędzie.
 Na mchu przysiada, z klonami gada,
 z brzozą w złocistej sukience.
 A wiewiórce do ucha szepce,
 gdzie jest orzeszków najwięcej.
 Patrzy ciekawie, ile na trawie
 opadłych liści się ściele.
 Ile rydzyków niosą w koszyczku
 Kasieńka, Grześ i Marysia.
 

              Deszcz
 Szaro na szybach szemrze deszcz.
 Sypią się krople sennie jak mak...
 Snuje się cichy, tajemniczy szept -
 Pierwszy jesienny deszcz.
 Jeszcze będą czerwone liście.
 Jeszcze będzie kwitło babie lato.
 Jeszcze słońce przez długie gałęzie zaświeci.
 Ale to już, ale to już czas -
 Szaro po szybach szemrze deszcz.
 

      Kamienna płyta 
 U zbiegu ruchliwych ulic
 jest płyta kamienna na murze.
 Mijam ją co dzień
 w drodze do szkoły.
 I chociaż czasem
 nie patrzę na płytę
 zwalniam na chwilę krok,
 pochylam głowę...
 Dziś się zatrzymam na chwilę dłużej,
 położę dwa goździki:
 czerwony goździk i biały...
 Przeczytam napis wyryty w kamieniu:
 "Miejsce uświęcone krwią Polaków
 poległych za wolność Ojczyzny"  

           Znicze
 Na Marszałkowskiej.
 Na Kanonicznej palą się znicze.
 Na Ogrodowej, Sadowej, Wilczej,
 palą się znicze...
 Kwitną zniczami ciemne chodniki.
 Jesienne kwiaty, błędne ogniki,
 palą się znicze...
 Dziesiątki, setki, tysiące zniczy...
 Przychodzą ludzie, schylają głowy.
 Wśród żółtych liści listopadowych
 palą się znicze...

   Wszystko zapowiadało... 
 Wszystko zapowiadało,
 że będzie szaro,
 a jest biało.
 Śnieg z nieba zbiegł.
 Na ziemi leży
 i wciąż się śnieży
 Może odtąd na stałe
 wszystko będzie białe?
 Szare kamienice,
 szare ulice,
 szary zmierzch
 i szare szczyty
 wież...

 Chłód nam nie zaszkodzi!
 Tacy silni, tacy zdrowi,
 każdy z nas jak rydz.
 Deszczy ani zimy
 już się nie boimy.
 Żaden chłód nam nie zaszkodzi
 i w ogóle nic!
 
  Prezent dla Mikołaja
 Ja się tak bardzo,
 bardzo postaram
 i zrobię prezent
 dla Mikołaja.
 Zrobię mu szalik
 piękny i nowy,
 żeby go nosił
 w noce zimowe
 i żeby nie zmarzł
 w szyje i uszy,
 gdy z burej chmury
 śnieg zacznie prószyć.
 Niech się ucieszy Mikołaj Święty-
 tak rzadko ktoś mu robi prezenty!

 Wesołych Świąt
 Wesołych Świąt!
 Wesołych Świąt!
 Podróżują kartki.
 A dokąd? A skąd?
 Ze Szczecina
 do Lublina,
 z Warszawy
 do Miedzeszyna.
 Od miasta do miasta,
 od morza do gór
 wiozą listonosze
 kart świątecznych wór.
 Kartki stamtąd,
 kartki stąd...
 Wesołych Świąt!
 Wesołych Świąt!


          Przed Gwiazdką
 Kiedy Gwiazdka jest już blisko,
 to się zwykle tak przydarza,
 że wiem o tym
 bez pytania
 i bez kalendarza.
 Bo przedziwne rzeczy wtedy
 widać wokół bezustannie:
 Ryby,
 zamiast pływać w stawie,
 pluskają się w wannie.
 Gwiazdki,
 zamiast świecić w niebie,
 w płatkach śniegu w krąg migocą.
 Jodły,
 zamiast rosnąć w lesie,
 w mieście się zjawiają nocą.
 Więc gdy widzę
 ryby w wannie,
 gwiazdki w śniegu,
 jodły w mieście,
 to już wiem,
 że lada chwila
 Święta są nareszcie!
 
 
                                  10 stycznia
 Dzisiaj są moje 13 urodziny. Dzieciaki zrobiły mi laurki i dały        
 prezenty, które bardzo mi się podobały, a najbardziej pamiętnik.
 W szkole rozdałam cukierki, a wszyscy złożyli mi życzenia. Na
 wieczór był tort. Zdmuchnęłam wszystkie świeczki i wypowie-
 działam życzenie. Później pojechaliśmy do sklepu, gdzie mama
 i tata kupili mi nowe ubrania. Do końca dnia byłam bardzo  
 zadowolona z moich tegorocznych urodzin!

                                      Ferie
 Całe szczęście, że nadeszły ferie, czas zabawy, kiedy nie muszę
 martwić się szkołą! Niestety nie ma śniegu, ale mam nadzieję,
 że to się wkrótce skończy i będę mogła lepić bałwana, albo
 jeździć na sankach. Na razie jednak jestem przeziębiona i nie
 mogę wychodzić na podwórko, ale wszystko jeszcze może się  
 zmienić, w końcu to dopiero początek ferii.

    Kołysanka Wiosenna
 Zielone są drzewa na ziemi,
 zielone obłoki wysoko,
 zielony cień rośnie wśród liści,
 księżyc mruży zielone oko.
 Zielony wiatr śpi pod obłokiem,
 zielone wiersze szepce woda,
 mrok spływa z zielonego nieba,
 zielona jest nocy uroda.
 Gwiazdy czeszą zielone włosy,
 deszcz chwyta ptaki w zielone sieci,
 bajki mkną po zielonych schodach
 i sny zielone śnią zielone dzieci.

                        Już jutro Wielkanoc!
 
Dzisiaj mama została w domu i cały czas gotowała przeróżne
 potrawy na jutrzejsze śniadanie. Później ja, Paula i Angela
 poszłyśmy z koszyczkiem do kościoła. Weronika nawet
 pomagała sprzątać w pokoju i starała się być grzeczna,
 bo bała się, że nie dostanie jutro nic od zająca. Ciekawa jestem,
 kto znajdzie jako pierwszy swój prezent?

          Dyngus
 Oblać kogoś w dyngus
 sprawi mi uciechę,
 jeżeli oblany
 przyjmie to ze śmiechem.
 

                                        Nareszcie Wakacje!
 W piątek rano poszłam odebrać swoje świadectwo, które było
 z paskiem więc bardzo się cieszyłam z takiego wyróżnienia.
 W klasie pożegnałam się ze wszystkimi, ponieważ kończę już
 szkołę podstawową. Na razie jednak nie wiem gdzie pójdę
 do gimnazjum, bo gdzie chciała bym chodzić, tam nie chcą mnie
 przyjąć, ale mam nadzieję, że w końcu gdzieś się dostanę.
 Ciekawe jak miną tegoroczne wakacje i mam nadzieję, że będzie
 dużo słońca.
 
                          Twoje 16-ste Urodziny
 Już jutro obchodzisz swoje kolejne urodziny i ciekawe jakie
 prezenty otrzymasz tym razem. Możesz nas się spodziewać
 na cmentarzu, bo na pewno przyjdziemy cię odwiedzić i trochę
 ci pośpiewać.

                               Pora do szkoły!
 Po wielu trudach nareszcie dostałam się do gimnazjum numer 37
 przy ulicy Kcyńskiej. Już na rozpoczęciu zapoznałam się
 z kilkoma dziewczynami. Moja wychowawczyni będzie mnie
 uczyła języka angielskiego i jak na razie to wydaje mi się,
 że jest bardzo miła. Zła wiadomość-będziemy musieli nosić
 mundurki!  

                              Dzień chłopaka!
 
Dzisiaj obchodzisz swoje święto i mam nadzieję, że podoba
 ci się laurka, którą dostałeś i życzę ci żebyś ten dzień spędził
 wesoło latając w chmurkach.
 
                         Pasowanie na ucznia
 
Dnia 18 października w mojej szkole odbyło się pasowanie na
 ucznia gimnazjum. Cała uroczystość była utrzymana w klimacie
 średniowiecza. Po wniesieniu sztandaru szkoły mojej szkoły,
 wszyscy uczniowie złożyli przysięgę, obiecując w niej godnie
 reprezentując szkołę. Następnie poszczególne klasy wychodziły
 na środek, aby zostać pasowanym przez panią dyrektor, a potem
 dostaliśmy dyplomy przyjęcia do grupy gimnazjalistów, a na
 samym końcu został odśpiewany hymn szkoły.

                         Wszystkich Świętych
 
Z okazji święta zmarłych, moja klasa poszła razem z panią
 od religii na cmentarz przy mojej szkole, aby zapalić znicze na
 najbardziej zaniedbanych grobach, na które nikt dawno nie
 przychodził. Każdy uczeń kupił znicz i kiedy katechetka nam
 je pozapalała, to każdy poszedł na wybrany przez siebie grób
 i tam go położył. Jutro-1 listopada, przyjdę z mamą, tatą,
 Moniką, Paulą, Angelą i Weroniką, żeby jak co roku zapalić
 na twoim grobie znicze od nas wszystkich i pośpiewać
 ci piosenki.   

               24 grudnia-Wigilia Bożego Narodzenia
 Dzisiaj obchodzimy Wigilię najpiękniejszych świąt w roku!
 Kiedy skończyliśmy sprzątać pokój, zabraliśmy się razem z tatą
 za ubieranie choinki. Była mniejsza niż zwykle, bo tą z zeszłych
 lat zaniosłam do szkoły, ale wyglądała równie ładnie. Kiedy
 mama przygotowała już wieczerze, podzieliliśmy się opłatkiem.
 Później każdy musiał zasmakować specjałów jakie ugotowała
 mama. Kiedy każdy się najadł, tata razem z mamą poszli po
 Gwiazdora. Gdy nas zawołali prezenty już czekały pod choinką.
 Wszyscy niecierpliwie czekali na swój prezent. Kiedy nadeszła
 moja kolej byłam bardzo zaskoczona, bo spełniło się moje
 życzenie i dostałam gitarę. Oczywiście najpierw musieli się ze
 mnie pośmiać i do futerału włożyli mi gitarę zabawkową,
 ale w końcu dali mi prawdziwą. Niestety będę musiała dużo
 czasu poświęcić nauce, bo w książce jakiej dostałam jest wiele
 chwytów gitarowych, które zamierzam opanować do perfekcji.
 
                       31 Grudnia
 Dzisiaj mija czwarty rok odkąd zmarłeś.
 Na pewno pojedziemy do ciebie na cmentarz, a na wieczór
 przyjedzie jak co roku ksiądz Darek, żeby odprawić za ciebie
 Mszę Świętą. Będzie miał chyba gitarę więc coś z nim będziemy
 śpiewać i może pokaże mi trochę jak się gra jakąś prostą melodię.

  Arka Noego-Na drugi brzeg
 Tak jest mało czasu, mało dni
 Serce bije tylko kilka chwil
 Niespokojne czeka, wierci się
 Kiedy w końcu Ty przytulisz je
 Tak jest mało czasu, mało dni
 Serce bije tylko kilka chwil
 Nie wiem czy Cię poznam, ale wiem,
 Że na pewno Ty rozpoznasz mnie
      Zabierzesz mnie na drugi brzeg,
      Za Tobą będę do nieba biegł
      Zabierzesz mnie na drugi brzeg,
      Za Tobą będę do nieba biegł...
 
                  Zima
  
 Bure chmury w dal płyną,
    nad doliną, niziną...
    Może spadną na głowę
    białe gwiazdki śniegowe?
    Przychodź, zimo nie zwlekaj!
    Każdy na ciebie już czeka,
    zając ciepłe ma futro,
    możesz przyjść choćby jutro.
 
   Wiosna tuż tuż
 Zaczyna się wiosna,
 Kwitnie kwiat,
 Staje się kolorowy cały świat.
 Śpiewa ptak,
 Szumi las,
 Staje się piękny wiosenny czas...

       Biedroneczka
 Ta wesoła biedroneczka
 Jest czerwona jak wstążeczka,
 Jej brzuszek
 Jest mięciutki jak kożuszek,
 Czarne kropki
 Są wielkości jej stopki
 Kiedy nadchodzi wiosna
 Staje się radosna
 Wskakuje z kwiatka na kwiatek
 I wącha każdy kwiatek...

           Wielkanoc
 Wielkanoc pachnie wiosną...
 To pora tak radosna
 Pełna pisanek kolorowych
 I prezentów zajączkowych.
 Na stole bazie i cukrowy baranek
 I mnóstwo wody w dyngusowy poranek

 Na reszcie koniec nauki...
 W tym roku w nowym gimnazjum było naprawdę ciężko...
 Najgorsze były lekcje języka niemieckiego, mimo, że nie szło mi
 najgorzej. Ten język jest strasznie trudny! Najokropniejsze było
 zapamiętanie przedrostków do rzeczowników, ale jakoś trzeba
 było sobie radzić. Najbardziej z wszystkich przedmiotów
 polubiłam matematykę i chemię. Mimo, że są to dosyć trudne
 tematy to chyba najlepiej sobie radze w liczeniu. Zobaczymy jak
 będzie w drugiej klasie...

          Wakacje
 
Już wakacje się zaczęły
 
Do widzenia szkoło!
 Nie ujrzymy cię przez lato
 Bawiąc się wesoło.
 W kąt czytanki, w kąt rachunki,
 Książki i zeszyty!
 Z nami czerwiec, z nami lipiec
 Złotym słońcem syty!
 
                          Wszystkiego Najlepszego!
 Cześć Robuś! Dzisiaj twoja siedemnastka! Na pewno pojedziemy
 do ciebie na cmentarz i trochę ci pośpiewamy piosenki. Szkoda,
 że jeszcze nie umiem grać na gitarze, bo mogłabym ci coś zagrać,
 ale obiecuję, że jeszcze za rok nauczę się i będę grać niczym
 Carlos Santana... No może przesadzam, ale coś na pewno będę
  umiała.

 Znowu do szkoły...
 Zaczyna się nowy rok szkolny i znowu musimy wracać do
 szkolnych ławek... Ciekawe czy dojdzie ktoś nowy? Słyszałam,
 że będziemy mieli nowego nauczyciela od historii.
 Prawdopodobnie będzie nim taki jeden co musiał siedzieć pod
 drzwiami jak mieliśmy wycieczkę klasową, bo wychodziliśmy z
 pokoi. Chyba nas nie polubił, bo tamtej nocy poszedł spać dopiero
 po czwartej nad ranem. Mam nadzieję, że o tym zapomniał, bo jak
 nie to może być ciekawie...
 Zapomniałam ci powiedzieć, że byłam zapisać się na lekcje gry
 na gitarze! Już poznaliśmy kilka piosenek, które mi się podobają.
 Napiszę ci ich krótkie fragmenty:

 Jutro popłyniemy daleko
 
Jutro popłyniemy daleko,
 Jeszcze dalej niż te obłoki,
 Pokłonimy się nowym rzekom,
 Odkryjemy nowe zatoki
 Starym borom nowe damy imię,
 Nowe ptaki znajdziemy i wody,
 Posłuchamy, jak bije olbrzymie,
 Zielone serce przyrody...

 Rzeka
 
Wsłuchany w Twą cichą piosenkę
 Wyszedłem nad brzeg pierwszy raz.
 Wiedziałem już, rzeko, że kocham Cię, rzeko,
 Że odtąd pójdę z Tobą
 O, dobra rzeko,
 O, mądra wodo,
 Wiedziałaś, gdzie stopy znurzone prowadzić,
 Gdy sił już było brak
 Całkiem brak...

 Po co się uczyć?
 Pytają nieraz  uczniowie młodzi.
 Po co właściwie do szkoły chodzić?
 Lekcje, zadania na co to komu?
 Lepiej w palanta zagrać przy domu.
 Lew, choć ni dzionka w szkole spędził
 jest królem zwierząt.
 Jakoś tam będzie. Zupełnie słusznie.
 Bez trosk żyć będzie suty ukłonów
 Lwa tylko musi przepędzić z tronu...

 Bukieciki
 
Posypały się listeczki dookoła,
 To już jesień te listeczki
 Z wiatrem woła:
 Opadnijcie moje złote i czerwone,
 Jestem jesień, przyszłam tutaj,
 W waszą stronę.
 Lecą listki, lecą z klonu i kasztana
 Będą z listków bukieciki
 Złote dla nas.

 1 listopada-Dzień wszystkich świętych
 Arka Noego-Ja nie umieram
 
Nie muszę się bronić
 Pozwolę się przegonić
 Nie muszę być pierwszy
 Mogę być najmniejszy
      Ja nie umieram
      Ja tylko zasypiam
      Gdy oczy otwieram
      Jezusa spotykam
 Nie muszę być bogatsza
 Mogę być najsłabsza
 Warto się natrudzić
 Uśmiechać się do ludzi...
 
    Powitanie Mikołaja
 Cały długi rok czekamy
 i cieszymy się wszyscy.
 Chcemy Ciebie tu przywitać
 w dzień tak uroczysty.
 Witaj Święty Mikołaju,
 upragniony gościu z nieba!
 Racz udzielić swoich darów,
 daj nam co potrzeba.

                Boże Narodzenie

   Arka Noego-Świeć Gwiazdeczko
    1.
Zaprowadź Mnie, prosto do Betlejem
       Zaprowadź Mnie, gdzie Bóg narodził się
       Zaprowadź mnie, nie mogę spóźnić się,
       Nie mogę spóźnić się!
 Ref.Świeć gwiazdeczko, mała świeć!
       Do Jezusa prowadź mnie!

 
         Aniołowie biali
 
Aniołowie, aniołowie biali,
 Na coście tak tu u żłóbka czekali?
 Po coście tak skrzydełkami trzepocząc,                
 Płatki śniegu rozsypali czarną nocą?                          
 Czarne noce, aniołowie w naszej ziemi,
 Czarne gwiazdy, śnieg czarny i miłość,           
 I pod tymi obłokami ciemnemin
 Nasze serce w ciemność się zmieniło.                                                

 Aniołowie, aniołowie biali,
 O przyświećcie blaskiem skrzydeł swoich,
 By do Pana trafił ten zgubiony
 I te co się oczu podnieść boi.

 I ten, który bez nadziei czeka,
 I ten rycerz w rozszarpanej zbroi,
 By jak człowiek szedł do Boga człowieka,
 Aniołowie, aniołowie biali.


 Kolejny rok bez ciebie
 Kolejny rok, a nadal pustka w pokoju i krzesło, na którym siedzi tylko pluszowy 
 miś. Mimo, że te lata bez ciebie mijają, to i tak bardzo za tobą tęsknie... Mam
 nadzieję, że teraz w niebie jest ci lepiej i nie musisz się denerwować, że się
 kłócimy.

      Połoniny niebieskie
 
Gdy nie zostanie po mnie nic
 oprócz pożółkłych fotografii
 błękitny mnie przywita świt
 w miejscu, co nie ma go na mapie.
    A kiedy sypną na mnie piach
    gdy mnie okryją cztery deski
    to pójdę tam, gdzie wiedzie szlak
    na połoniny, na niebieskie.
 Podwiezie mnie błękitny wóz
 ciągnięty przez błękitne konie
 przez świat błękitny będzie wiózł
 aż zaniebieszczy w dali błonie.
    Od zmartwień wolny i od trosk
    pójdę wygrzewać się na trawie
    a czasem gdy mi przyjdzie chęć
    z góry na ziemię się pogapię.
 Popatrzę jak wśród smukłych malw
 wiatr w przedwieczornej ciszy kona
 trochę mi tylko będzie żal,
 że trawa u was jest bardziej zielona.

          Idzie wiosna
 
Słonko już mocniej świeci,
 Cieszą się z tego nie tylko dzieci.
 Cała przyroda się raduje,
 Radosną pieśń chór ptaków wyśpiewuje.
 Bocian mówi kle, kle
 Kto wie czego on chce?
 Po mokrej łące chodzi,
 Żab szukając w wodzie brodzi.
 Przyleć z wiosną jaskółko,
 czekamy na ciebie.
 Ale wciąż nie widać was na niebie...

              Wielkanoc
 
Idą święta, Wielkanocne święta
 O tych świętach i kurczątko pamięta.
 W żółte piórka się ubierze, wesołe
 Wśród pisanek będzie biegać po stole.
 

 Alleluja dziś śpiewajmy,
 Bogu cześć i chwałę dajmy,
 Bo zmartwychwstał nasz Zbawiciel,             
 Tego świata odkupiciel.

 
                          Lato z komarami
    1.Tak niedługo miało przyjść, potem długo miało być,
 wymarzone, wyczekane, wyśpiewane.
 Kiedy nadszedł wreszcie ten wytęskniony pierwszy dzień.
 nie wiedziałam jeszcze jakie będzie dalej.
 Siedem minut spóźnił się pociąg, który przywiózł mnie,
 a gdy namiot wreszcie stanął nad jeziorem,
 zrozumiałam wtedy, że coś ,mnie gryzie, coś mnie je,
 nie zważając na pogodę i na wolę.
    Ref. Lato z komarami, lato swędzące bez przerwy,
            lato z owadami, lato, komary i nerwy.
    
2.Miał być spokój, miał być czas, pod namiotem pierwszy raz,
 na wakacjach z gwiazdami i chmurami.
 A więc witamina B, owadosol itd.,
 a gdy walka wkrótce stała się koszmarem,
 gdy zwijałam namiot swój, nade mną komarów rój
 pobzykiwał turystyczne pieśni stare.
 
    Ref. Lato z komarami, lato swędzące bez przerwy,
            lato z owadami, lato, komary i nerwy.


                                   Twoja osiemnastka!

 Już jutro twoje urodziny i mimo, że się z tobą nie zobaczę to mam nadzieję,
 że ty cały czas możesz na nas popatrzeć i zobaczysz nas jak do ciebie jutro
 przyjdziemy na cmentarz. Mama napewno zrobi dla ciebie torcik, a my
 przyniesiemy tobie laurki... Tylko
pamiętaj żeby nie pić za dużo winka ;)
 

pierś z kaczki w sosie śliwkowym z talarkami oblanymi pigwą.
terrina z tilapii ze szpinakiem i kurkami.
kaczuszka kolegi z kalsy. :)))